ACH, TA PROZA

Co? To jest życie… Te rzeczy… A naprawdę? Ach, ta proza! Naprawdę to pan Lud­wik Sempoliński nie popija koniaków, chodzi wcze­śnie spać, jest akuratnym mężem, prowadzi obrzydli­wie regularny tryb życia. Jeżeli zaś „zbierają się panowie”, to nie w pikantnym ogródku Eldorado przy Reńskim i Majkowie, lecz właśnie w Nowym Swiecie czy Europejskiej w południe, przy chudej kawie.Tylko lata wojny zakłóciły regularność życia. Bo­hater warszawskich kabaretów musiał się ukrywać. Pozbawieni poczucia humoru hitlerowcy nie chcieli śmiać się ze śpiewanej na nutę chaplinowskiej „Titi- ny” piosneczki „Ten wąsik” i nie widzieli powodu do takiego propagowania postaci swego Fiihrera. 

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.