Archive for the Animacja Category

PARTNERSTWO EDUKACYJNE

Można powiedzieć, że partnerstwo edukacyjne, odnosząc się do lo­kalnych przestrzeni, rozumiane jako forma stosunków społecznych kształtuje wspólnotę o określonym charakterze, wspólnotę lokalną. Pojęcie to, w zgodzie z podejściem R. Dyoniziaka, wyprowadzić należy z pojęcia lokalnej społeczności.Jeżeli uznamy za nią pewną „sieć osobistych powiązań, kontaktów grupowych, tradycji i wzorców zachowania, które powstają na konkret­nym obszarze i w określonej sytuacji społeczno-gospodarczej”, to wspólnotą lokalną będzie „bogata sieć społecznych interakcji i więzi wytworzonych w procesie umożliwiającym osiągnięcie poczucia wspólnych wartości, symboli, tradycji, przy równoczesnej świadomo­ści odrębności i chęci współdziałania”. Można też taką partnersko funkcjonującą wspólnotę definiować w nawiązaniu do klasycznych ujęć socjologicznych, np. do F. Tónnis a koncepcji wspólnoty i stowarzyszenia. Jak przekonuje autor, wspólno­ta, jak Arystotelesowskie polis i stowarzyszenie, bliskie społeczeństwu bądź państwu, odnajdują się w każdej konkretnej społeczności.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

PRZYKŁAD ROZRÓŻNIENIA

Do­szedł do wniosku, że żadne społeczeństwo konkretne nie jest wyłącz­nie wspólnotą ani wyłącznie stowarzyszeniem, jest nieuchronnie – w takich lub innych proporcjach – jednym i drugim; kiedy zajmujemy się rzeczywistością, nie zaś czystą teorią – pisał – mamy do czynienia ze skalami, a nie opozycjami.W partnerstwie edukacyjnym, partnerstwie rodziny, szkoły i gminy-    rozumianej tutaj jako lokalna wspólnota ze swoim samorządem – od­najdujemy zarówno bardziej instytucjonalne stowarzyszenie, jak i ukie­runkowaną na bliższe, często jednostkowe kontakty, interpersonalnie konstytuującą się wspólnotę.Przykładem niech tu będzie rozróżnienie, dokonane przez szkoc­kiego badacza partnerstwa, A. Macbetha. Według niego partnerstwo edukacyjne należy postrzegać w odróżnieniu od partnerstwa admini­stracyjnego, właściwego dla formalnych procedur, podejmowanych w związku z realizacją przez dziecko obowiązku szkolnego.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

WSPÓŁDZIAŁANIE PODMIOTÓW

Ważne jest w nich partnerskie współdziałanie prawnych podmiotów, jakimi są ro­dzice i szkoła. Partnerstwo edukacyjne w rozumieniu tego autora jest relacją, łączącą w szczególności rodziców i nauczycieli, uczących ich dzieci. Stanowi swoistą mieszaninę autonomii oraz współzależności, w której wartością jest wspólny cel (dobrostan dziecka) i współpraca do niego prowadząca. Na marginesie można dodać, że teoretyczny grunt, stworzony przez Macbetha i jego projekty w dziedzinie wzajem­nego układania się partnerów w formie pisemnych zobowiązań, nieco wbrew intencjom autora, który podkreślał rangę lokalnych uwarunko­wań, stał się podstawą obligatoryjnego dzisiaj w Wielkiej Brytanii za­wierania umów pomiędzy rodzicami i szkołą.Umawianie się, ustalanie norm oraz szczegółowych zadań samo w sobie jest wyrazem partnerstwa – traktowania warunków, w których następuje satysfakcjonujące wszystkie zaangażowane strony współdzia­łanie jako wartości. Cel zawierania tego rodzaju umów, choć nie zawsze ujmowany wprost, jest ewidentny. Chodzi o zgodną i efektywną współ­pracę.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

ILUSTRACJA PODEJŚĆ

Pewną ilustracją ukazanych tu podejść do partnerstwa edukacyjne­go może być koncepcja współdziałania szkoły z rodziną i lokalnym oto­czeniem J. L. Epstein. Decyduję się na wspomnienie o niej w tym miejscu, ponieważ w sposób oryginalny i inspirujący wiąże ona teorię z praktyką.Edukacyjne partnerstwo w myśl teorii Joyce L. Epstein jest swoistym przymierzem rodziny, szkoły oraz najbliższego im społecznego otocze­nia w celu osiągnięcia przez dziecko maksimum jego możliwości roz­wojowych, przy jednoczesnym docenianiu wartości, jaką z punktu widzenia szeroko rozumianego postępu społecznego daje współpra­ca. Wzajemne przenikanie się wpływów rodziny, szkoły i lokalnej spo­łeczności staje się gruntem partnerskiego współdziałania, z którego wyrastają korzyści przede wszystkim dla dziecka, ale i dla wszystkich zaangażowanych we współpracę stron. W kształtowaniu partnerstwa edukacyjnego chodzi więc o stwarzanie przestrzeni, w której owe wpływy łatwo będą się zazębiać, dając podstawy współdziałaniu, które okazywać się będzie jednakowo ważne dla wszystkich.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

SUGESTYWNY MODEL

W sugestywnym modelu, ilustrującym teorię pokrywających się sfer wpływów, prze­strzeń ta jest częścią wspólną zbiorów, jakie stanowi rodzina, szkoła i gmina (lokalna wspólnota ze swoim samorządem). Koncepcja J. Epstein jest w USA bazą państwowych standardów w zakresie oceny programów partnerstwa, stanowiących element mie­rżenia jakości pracy szkoły. Ponadto, stała się podłożem licznych kon­cepcji i projektów edukacyjnych, funkcjonujących w ponad 40 krajach świata. Animacja współpracy środowiskowej oznacza zatem kształtowanie opisanego wyżej splotu środowisk edukacyjnych: rodziny, szkoły, gmi­ny, ukazującego się w kilku charakterystycznych aspektach:   jako stosunki interpersonalne (relacje pomiędzy uczniami, na­uczycielami, rodzicami, członkami bliższego i dalszego otoczenia społecznego),  jako rodzaj spółki, w której partnerzy są beneficjentami (udzia­łowcami, czerpiącymi z niej korzyści),   jako forma stosunków społecznych (wspólnota).Wieloaspektowość, cechująca animację współpracy środowiskowej sprawia, że nie można jej zamknąć w pojęciu metody Może nią być, jed­nak w bardzo zawężonym znaczeniu. Animacja współpracy środowi­skowej nie jest z metodą tożsama.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

ANIMACJA WSPÓŁPRACY

Wydaje się, że animacja współpracy środowiskowej, skupiona na kształtowaniu partnerstwa szkoły z jej otoczeniem, stanowi rodzaj ludzkiej aktywności, która będąc rozpatrywana w społecznym wymia­rze, bliska będzie ruchowi społecznemu. W jednostkowym, można ją postrzegać jako styl życia, w którym kategoria zaangażowania (twórcze­go działania, uczestnictwa w życiu społecznym i samorealizacji), którą wyróżnił B. Suchodolski i oryginalnie rozwijała w swojej koncepcji wy­chowania kreacyjnego R. Miller, zyskuje szczególnie wysoką wartość. Przybliżając ten typ animacji, warto zwrócić uwagę na osobę anima­tora. Jednak, jak pisze B. Jedlewska „zdefiniowanie pojęcia «animator» jest zadaniem równie trudnym, jak określenie terminu «animacja»”.Spróbuję zatem dokonać tego w pewnym uproszczeniu, kontynuując podejście, bazujące na identyfikowaniu poprzez różnicowanie.Należy na początek nieco przewrotnie stwierdzić, że zarówno ani­matorzy społeczno-kulturalni (animatorzy kultury), jak i animatorzy współpracy środowiskowej (partnerstwa edukacyjnego) nie powinni stawać się liderami.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

KONCENTRACJA RÓL

Ich rola nie koncentruje się bowiem na wysuwaniu się przed szereg i reprezentowaniu grup, mówieniu za nie. Animatorzy zarówno kultury, jak partnerstwa tkwią w środku spraw, którymi żyje środowisko. Działają w nim, nigdy obok niego. Różnice w rozumieniu roli i funkcji animatora kultury oraz anima­tora partnerstwa edukacyjnego, zaczynają się w momencie skupienia się na obszarach, w których działają. Dla animatora społeczno-kultural­nego obszar działania stanowi przede wszystkim życie kulturalne, dla animatora współpracy środowiskowej jest nim życie, toczące się na sty­ku mikrosystemów rodziny, szkoły i lokalnego ich otoczenia. Im bar­dziej hermetyczne są ich granice, tym większego formatu wyzwania stają przed animatorem partnerstwa. Jego rolą jest bowiem wytężona praca na rzecz ich rozszczelnienia, umożliwiającego komunikację, po­rozumienie i współpracę.W ten sposób postrzegany animator jest sprzymierzeńcem, jak na­uczyciela, wykazującego się specyficznymi cechami aktywnej obecno­ści w swoim środowisku, określiła Christine Sleeter.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

PUNKT ODNIESIENIA

Przedstawię tu nieco szerzej jej koncepcję, w związku z tym, że może być ona pewnym punktem odniesienia dla obu kojarzonych z ani­macją współpracy środowiskowej i rolą animatora podejść, o których już wspomniałam. Mianowicie, w ujęciu społecznym może się ona ja­wić jako ruch społeczny, w jednostkowym, jako styl mieszczenia się w świecie, słowami Sleeter: bycia sprzymierzeńcem, zaangażowanym w życie. Sprzymierzeńca opisuje ona jak fenomen. Zainteresowana nau­czycielem, koncentruje się w tym opisie na realiach życia zawodowego ściśle określonej grupy profesjonalistów. Jednak postrzegając wiele ana­logii oraz możliwości kontekstowych przeniesień, nietrudno odnieść mówienie Sleeter o nauczycielu-sprzymierzeńcu, pracującemu w wielo­kulturowej społeczności, do aktywności animatora współpracy środowi­skowej. W ten sposób postępuję, rozwijając dalszą partię tekstu.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

EDUKACJA WIELOKULTUROWA

Zorientowane krytycznie myślenie autorki wywodzi się z rozumie­nia edukacji wielokulturowej jako metafory ruchu społecznego. Zanim jednak przedstawię cechy nauczyciela, którego można według niej określić sprzymierzeńcem, przedstawię kontekst, w którym osadzona jest jego wizja. Postulując edukację wielokulturową, Sleeter otwiera pole ostrej kry­tyki, w której centrum staje… edukacja wielokulturowa. Posługując się różnorodnymi ujęciami badawczymi, w których znaczące miejsce zaj­muje semiotyczna analiza rzeczywistości społecznej (bazę stanowią wywiady z nauczycielami), w której funkcjonują szkoły oraz retrospek­tywna analiza własnych doświadczeń i autorefleksja, autorka demasku­je istotę edukacji wielokulturowej tak, jak ona funkcjonuje w praktyce. Czyni to przez odsłanianie kolejnych kontekstów. W ten sposób, meta­forycznie rzecz ujmując, znajduje ją jako terapię, metodykę, akademic­ki dyskurs i ruch społeczny. Ten rodzaj postrzegania pojawia się, kiedy rasizm, sek- sizm i inne obszary nierównych relacji, są wbudowane w myśle­nie, jako psychologicznie uwarunkowane zaburzenia (choroby), wymagające podjęcia określonego procesu doprowadzającego do normalnego stanu (leczenia).

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!