Archive for the Animacja Category

SYMPTOMY EDUKACJI WIELOKULTUROWEJ

  • Symptomami edukacji wielo­kulturowej jako terapii są uprzedzenia, stereotypy, wzajemna nienawiść i niska samoocena. Nauczyciele, licznie reprezentują­cy to podejście, starają się eliminować negatywne nastawienia i krzywdzące zachowania przez nie prowokowane. Oddzielają zdrowe od chorego, kasują chore podejścia, zastępują pozytyw­nym to, co negatywne. Jak zauważa autorka, u dzieci terapie przebiegają łatwiej, niż u dorosłych, istnieje nawet szansa, by poprzez dostarczenie odpowiednich informacji i doświadczeń zapobiegać powstawaniu uprzedzeń. Praktyki w tym zakresie (np. „turystyczne programy” zogniskowane wokół inicjatyw typu: wspólne budowanie wioski Zulusów dla wzbudzenia sza­cunku wobec czarnych) są jednak wątpliwe. Próby zastępowania chorego podejścia zdrowym mogą być budowaniem ko­lejnych przejawów dominacji. Redukowanie rasizmu, seksizmu i zinstytucjonalizowanej nędzy do odczuć psychologicznych, może pomóc jednostkom, wyposażanym w toku stosownej („psychologicznej”) terapii w lepsze maniery, w ich relacjach z innymi.
Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

METODYKA NAUCZANIA

W tym ujęciu wielokulturowa edukacja widziana jest jako zestaw metod nauczania, zalecanych i stosowa­nych w odniesieniu do zróżnicowanych kulturowo zespołów klasowych. Może ono nakładać się na wyżej przedstawione rozu­mienie edukacji wielokulturowej, czyli terapię, jednak nacisk tutaj położony jest na nabywanie wiedzy o szczegółowych spo­sobach nauczania. Podejście to, podobnie jak „terapeutyczne”, jest bardzo popularne wśród nauczycieli. Artykułują je oni, eks­ponując znaczenie różnic indywidualnych i opisując stosowaną indywidualizację nauczania, albo wartości określonych progra­mów (np. współpracy z rodzicami, dzięki którym komunikacja szkoła – dom staje się skuteczna pomimo problemów języko­wych, kulturowych, itd.) lub też pożytków związanych z włą­czeniem określonych metod do repertuaru, którym dysponuje nauczyciel.  Przy całej przydatności tego podejścia objawiającej się chociażby w rozwoju nauczycielskich umiejętności (tak zwa­nego „warsztatu pracy”), prezentuje ono pewne oderwanie od politycznych zagadnień, od szerszego kontekstu i nie stwarza płaszczyzny dla krytycznego analizowania rzeczywistości.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

WALKA NA SŁOWA

W   je­go wyniku reprodukcja społecznej hierarchii, przywilejów, korzyści może odbywać się w szkole za pośrednictwem nauczy­ciela, przenoszącego książkowe (warsztatowe) rozwiązania do klasy, w której „powinny” się one sprawdzić.Akademicki dyskurs. Wielokulturowa edukacja przybiera tę postać, kiedy intelektualiści angażują się w wielką debatę wokół niej, nie uwzględniając przy tym dotyczących jej procesów spo­łecznej zmiany. Dyskusje, osiąganie jasności myślenia, dzielenie poglądów i koncepcji z pewnością stanowi wartość. Walka na słowa niekoniecznie jednak prowadzi do oczekiwanych prze­kształceń rzeczywistości. Zapaleni w niej entuzjaści czują się uprawomocnieni, przemawiają jak „chodząca sprawiedliwość” tego świata, nie zmieniając go w żaden sposób, w niczym nie poprawiając warunków życia uciskanych jednostek i grup. Sle­eter wyjaśnia to obserwowanym (zbyt) często brakiem połączeń pomiędzy akademickim dyskursem, w którym analizowane są postawy i rozwój sprawności w zakresie wielokulturowego na­uczania, a zorganizowanym ruchem ku społecznej sprawiedli­wości. Kolejna, ostatnia z metafor nawiązuje bezpośrednio do tego wniosku.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

RUCH SPOŁECZNY

Jeśli wielokulturowa edukacja postrzegana jest jako ruch lub też w związku z innymi ruchami społecznymi, dys­kusja wokół niej przebiega w oderwaniu od wcześniej wyróżnio­nych podejść – terapii, metodyki nauczania i akademickiego dyskursu. Sleeter osadza pojęcie ruchu społecznego w kontek­stach ideologicznych i politycznych, eksponując relacje władzy, zachodzące wskutek jego narodzin i funkcjonowania. To rodzaj wyzwania podejmowanego przez obejmujących władzę w imie­niu opanowanych. Celem ruchów jest zawsze redystrybucja wła­dzy i środków przez konfrontacje relacji władzy. Dominujący kolektyw oczekuje w nich zdefiniowania wobec mas, skonstru­owania ideologii, w której powstała definicja będzie miała sens, oraz osiągnięcia hegemonii (ideologia porywa ludzi, którzy ak­ceptując ją, działają zgodnie z jej nakazami, rozumiejąc to jako swoje naturalne zachowanie). W społecznych ruchach cel nie jest osiągany wskutek jakiejś określonej zmiany politycznej.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

UTRATA CHARAKTERU

  • Cho­dzi tu bardziej o, dokonujące się w związku z jego funkcjonowa­niem, przenoszenie władzy w sferę kontroli decyzji, diagnozy sytuacji i alokacji środków. Ruchy bazują na analizach interesów, ważących się w nierównych relacjach władzy. Konstytuują się poprzez opozycję. Sleeter w związku z tym argumentuje tezę, że wielokulturowa edu­kacja traci obecnie swój wartościowy charakter społecznego ruchu. W największym skrócie można przedstawić jej wywód następująco: ak­tywiści, działacze społeczni, którymi stają się nauczyciele – „czytelnicy” licznych programów, negocjują pomiędzy społecznością, w imię której działają, a utrzymującymi władzę. Jak wskazują na to analizowane do­świadczenia, są bardziej „słuchani” przez tych drugich, przestając być ich oponentami i stając się jedynie nie do końca rzeczywistymi sprzy­mierzeńcami pierwszych. Sprzymierzeniec, który nie stawia oporu nie jest w pełni wartościowy dla reprezentowanej grupy. Związek pomię­dzy działaczami a tymi, w imieniu których działają ma znaczenie kry­tyczne. Kiedy niknie, ruch zanika również.Jednak, jak wykazuje autorka, w nauczycielach poważnie traktują­cych tę metaforę, tkwią potencjalne możliwości korzystnego rozwoju edukacji wielokulturowej.
Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

OCZEKIWANIA NAUCZYCIELA

Po pierwsze, metafora ta sugeruje, że nauczyciel (animator partner­stwa edukacyjnego) rozumie etyczne wyzwania, związane z naucza­niem dzieci innych ludzi i stara się dać im edukację jak najwyższej jakości, ale odpowiednio do ich aspiracji. Oznacza to, że rozpoznaje je, odsłaniając również poszczególne bariery stojące przed uciskanymi, zdominowanymi grupami. Niskie oczekiwania nauczyciela, jego praktyki w zakresie reproduk­cji klasowej są także przykładami barier. Nauczyciel zatem, dokonując takiego rozpoznania, analizuje sam siebie. Znajduje drogi przezwycię­żania przeszkód blokujących osiągnięcia szkolne dzieci z marginalizo­wanych grup i pracuje na zmianę zarówno procesów, jak i struktur które przeszkody te utworzyły.Po drugie, nauczyciel rozumiejący wielokulturową edukację jako ruch społeczny i poważnie go traktujący uczy się pracować w przymie­rzu ze społecznością, z której przychodzą jego uczniowie. W jego pra­cy z klasą oznacza to kształtowanie „pedagogii na bazie zarówno profesjonalnej diagnozy, jak i ustawicznego dialogu z rodzicami i inny­mi członkami lokalnej społeczności”.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

DWUCZŁONOWA BAZA

Ta dwuczłonowa baza jest nie­zbędna. Profesjonalne diagnozy mogą być sprzeczne z tymi, które for­mułują marginalizowane grupy.Poza tym, nauczyciel w ten sposób myślący nie „dociąga” rodziciel­skich możliwości do jakiegoś jednolitego standardu, wynikającego z aspiracji oraz środków, jakimi dysponuje lokalna wspólnota. Raczej dostrzega potencjał tkwiący w poszczególnych osobach i grupach i or­ganizuje sieć współpracy, bazując w tym na istniejących już w lokalnej społeczności podstawach.Po trzecie, traktując ten społeczny ruch serio, poprzez stawanie się rzeczywistym sprzymierzeńcem marginalizowanych społeczności, nauczyciel działa, występując za i w imieniu dzieci tych społeczności w szerzej rozumianym życiu obywatelskim. Oznaczać to może wspie­ranie organizacji, społecznych grup wpływu oraz polityków, gwaran­tujących zabezpieczenie potrzeb dzieci oraz całej wspólnoty. Sprzymie­rzeńcy odkrywają istotę najważniejszych jej problemów oraz sposoby ich rozwiązania.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

ZESTAWIENIE ELEMENTÓW

Po czwarte, nauczyciel traktujący wielokulturową edukację jako ruch społeczny, uczy dzieci i młodzież politycznego działania, uczy jak występować we własnych interesach i jak ich bronić, zarówno w odnie­sieniu do jednostek, jak marginalizowanych grup.Zestawiając opisane elementy optowanego przez autorkę rozumie­nia edukacji wielokulturowej, skupione w cechach nauczyciela – rze­czywistego sprzymierzeńca swoich uczniów, w odniesieniu do roli i funkcji animatora współpracy środowiskowej, który pracuje w zróżni­cowanym kulturowo, rozwarstwionym i często bardzo podzielonym środowisku, można przedstawić następująco:Animator – sprzymierzeniec negocjuje pomiędzy społecznością, w imieniu której działa, a utrzymującymi władzę. Pozostaje w opozycji wobec władzy.     Stara się przezwyciężać przeszkody blokujące osiągnięcia eduka­cyjne jednostek i grup, odsłaniając je i pracując na zmianę pro­cesów oraz struktur je tworzących.Pracuje w przymierzu ze społecznością, w której działa: niezależ­nie od aspiracji i środków gminy (programy, fundusze) dostrze­ga potencjał tkwiący w poszczególnych osobach i grupach, i organizuje sieć współpracy, bazując w tym na podstawach, ist­niejących już w lokalnej społeczności.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

NAUKA POLITYCZNEGO DZIAŁANIA

Uczy politycznego działania, występowania i bronienia inte­resów jednostek i grup w obliczu marginalizacji. Do czasu osią­gnięcia samodzielności przez społeczność, występuje w jej imieniu, biorąc czynny udział w życiu obywatelskim (lokalnie i ponadlokalnie).Odkrywa istotę najważniejszych problemów wspólnoty i wska­zuje drogi ich wspólnego rozwiązania.W ten sposób animator współpracy środowiskowej może realizować swoje najważniejsze zadania, związane z kształtowaniem partnerstwa edukacyjnego. Dosłownie i w przenośni wydeptywać ścieżki, budując więzi pomiędzy jednostkami oraz społecznymi podsystemami rodziny, szkoły i gminy.Opisem tej stylizacji w zakresie zachowań społecznych animatora partnerstwa edukacyjnego kończy się prezentacja pojęcia animacji współpracy środowiskowej. Znaczącym jej uzupełnieniem są teksty, zebrane na dalszych stronach tego opracowania. Wszystkie składają się, jak sądzę, na dość wnikliwy opis tego ciągle nowego, zrodzonego wsku­tek aktualnych uwarunkowań typu animacji, torującego sobie drogę wśród inaczej zorientowanych działań społecznych.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!