Archive for the My,z Warszawy Category

RODZINNE LEGENDY

Obie rodzinne „legendy” — Somosierra i Wielki Książę — mają swoich orędowników. Jedni zwracają uwagę na powtarzający się w rodzinie iberyjski typ urody, inni przypominają, że wśród Hiszpańskich by­ło wieie osób uderzająco podobnych do członków ro­dziny carskiej; kiedyś Janusz Hiszpański dostał się w Petersburgu na bardzo ekskluzywny bal dworski — zapytany w drzwiach przez szambelana, rzucił krót­kie „durak!” i wkroczył dumnie do środka. Należy przypuszczać, że pochodzenie rodu Hiszpań­skich nie zostanie nigdy wyświetlone. Historia rozpoczyna się więc w początkowych la­tach XIX wieku, a pierwszą pewną datą jest wspom­niany rok 1815; narodziny Stanisława Eugeniusza. Drugim kamieniem milowym będzie rok 1838 — za­łożenie firmy.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

DRZEWO GENEALOGICZNE

Z rodowym drzewem genealogicznym nie ma więk­szego kłopotu. Stanisław Eugeniusz miał tylko dwóch synów: Stanisława oraz Antoniego. Gałąź druga jest krótka: Antoni miał syna Eugeniusza, a Eugeniusz pozostawił dwoje dzieci: Wirginię (obecnie, wraz z matką Idalią, zamieszkałą w Łodzi) i Miłosława, roz­strzelanego w czasie ostatniej wojny na Pawiaku. Pierwsza natomiast gałąź rodu Hiszpańskich stanowi kręgosłup rodziny. Stanisław, syn Stanisława Euge­niusza, miał pięcioro dzieci: Zofię, Stanisława, Annę, Janusza i Tadeusza. Tak się złożyło, że kolejni Stanisławowie dziedzi­czyli berło.Dla jasności, będziemy ich znaczyli po królewsku — rzymskimi cyframi.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

CZŁOWIEK ZNIKĄD

Stanisław I, człowiek „znikąd”, ten, którego głaz spoczywa na Powązkach, należał do najpopularniej­szych obywateli stolicy. Był słynnym rzemieślnikiem, wybierano go często do władz zgromadzenia. Popu­larność zawdzięczał jednak głównie swej działalności społecznej i politycznej. W 1861 roku wziął udział w deputacji miasta do naczelnika Gorezakowa. Zasiadał w Wydziale Obywatelskim, w Tymczasowej Radzie Miejskiej, w Radzie Miejskiej II cyrkułu. Za dzia­łalność patriotyczną wywieziono go na Syberię, gdzie przebywał z górą rok. Należał do współzałożycieli Towarzystwa Pomocy Naukowej. Jak pisze Kienie­wicz: „widziano w nim nowego Kilińskiego”.  Kolejny Hiszpański, Stanisław II, był postacią rów­nie głośną w Warszawie. Urodzony w 1844 roku, ter­minował u znanego szewca Lindermana, później zaś skończył studia prawnicze na Uniwersytecie War­szawskim. 

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

PIESZO DO FRANCJI

Pewnego dnia wyruszył w świat, dotarł do Anglii, gdzie pracował u najsłynniejszych szewców, i nawet do Stanów Zjednoczonych. Przejął następnie po ojcu firmę i udoskonalił jeszcze bardziej jakość jej wyrobów. Ale wielki rozgłos zawdzięczał przede wszy­stkim zastrzeleniu na tle zazdrości doktora Aleksego Kurcyusza (Stanisław miał słynną z urody żonę, Zo­fię Kwiatkowską); sąd uznał to za morderstwo w afekcie i skazał go na rok więzienia. Stanisław II pozostawił po sobie wiele opowieści i sporo długów.Wreszcie zapanował Stanisław III, którego dzieje były tak samo niebanalne, jak losy ojca i dziadka. Skłócony z ojcem, wyruszył pieszo do Francji.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

NAJWIĘKSZY STANISŁAW

Wę­drował prawie zupełnie bez pieniędzy przez Austrię, Niemcy i Szwajcarię. Na dłużej zatrzymał się w Pa­ryżu. Przez kilka lat pracował jako robotnik w gar­bami i zakładach szewskich, równocześnie zaś stu­diował; Skończył prawo na Sorbonie. Miał niezwykły talent do języków — władał biegle sześcioma, znał świetnie liczne dialekty. Trzeci ze Stanisławów był chyba największym z nich. Nie tylko spłacił długi ojca, ale doprowadził swój zakład do prawdziwego rozkwitu. Jakość pro­dukcji została wyśrubowana do poziomu znanego bo­daj tylko w Anglii. Założono filię w Kijowie, wysy­łano buty do Europy zachodniej i nawet do Ameryki.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

SOKOLE GNIAZDA

Stanisław Hiszpański organizował w Polsce gniaz­da sokole. Sam prowadził jedno z gniazd wśród naj­bardziej zaniedbanych dzieci na Woli. W latach pier­wszej wojny założył w swej posiadłości pod Świdrem konspiracyjną kwaterę główną harcerstwa. W roku 1922 obszerny dom pod nazwą „Mądralin” i kilku- morgowy park ofiarował kasie im. Mianowskiego, przeznaczając go dla uczonych i literatów; dom istnie­je i służy do dzisiaj, ale intencja ofiarodawcy zosta­ła — jak się zdaje — zawężona (do uczonych). Jeździł dużo po kraju. Kupował konia, odkarmiał go, po czym ruszał w Polskę. Jak czyniono sto i dwie­ście lat wcześniej. Wyglądał godnie i zamożnie. Py­tano go często: „Jak pana tytułować?” Odpowiadał: „Jestem szewcem”.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

OSTATECZNY KONIEC HISZPAŃSKICH

Stanisław III zginął w końcu września 1939 roku od bomby niemieckiej. Przez lata okupacji prowadziła firmę pani Zofia Hiszpańska.Zniszczenie Wraszawy było zarazem ostatecznym końcem Hiszpańskich — mistrzów rzemiosła i ich szewskiej pasji. Obok głównej nici dziejów rodzinnych przebiegają fastrygi wspominków i impresji osobistych. Zgroma­dzeni w pracowni przy ulicy Dąbrowskiego popijają kawę i odgrzewają z pamięci epizody z przeszłości.Pani Zofia Hiszpańska, z domu Kraków (wnuczka Pauliny, znanego pedagoga, o której pisał Hoesick), ostatnia „panująca” w sklepie na Krakowskim, sięga pamięcią w końcowe lata ubiegłego stulecia. Mieszkaliśmy we Francji. Rodzice mieli duże zakłady graficzne.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

Z FIRMOWEGO ALBUMU

  • Kiedy pojawił się Stach i zaczęto przebąkiwać, że się mamy ku sobie, śmiałam się: „Po cóż bym miała zamieniać Kraków na jakąś tam Hiszpanię?” Niska, czarna (dziś już siwa), okrągła pani Zofia dodaje jeszcze:Jego ideałem była zawsze szczupła, wysoka blondynka. No, a wybrał mnie.Rodzice Zofii Kraków-Hiszpańskiej przyjaźnili się z państwem Curie.Graliśmy razem w krykieta. Z Marią byłam na „ty”. Skąd ja mogłam wiedzieć, że ona będzie taka wielka?…Efekt tego wspomnienia był prawie tak duży, jak gdyby pani Zofia wyznała, że udało jej się ograć w skata Napoleona…Głos ma pani Maria Hiszpańska-Neumann:Boże, jak ja cierpiałam, że tatuś robił takie dobre buty! 

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!

NIGDY SIĘ NIE ZESTARZEĆ

  • On gardził wszelkimi sensacjami i sezo­nowymi modami. Te buty nigdy się nie chciały ze­drzeć. W balowych pantofelkach można było w Tatry chodzić. Ile razy błagałam mamę, żeby mi kupiła za siedem złotych buciki u Baty! (Jak twierdzą wtajemniczeni, do konfliktów mię­dzy znakomitym tatusiem a przyszłą znakomitą có­reczką dochodziło i w innych dziedzinach. Ale nie bądźmy zbyt ciekawi.)Stanisław Hiszpański, prawnuk Stanisława Euge­niusza, nie doczekał nigdy rodowej korony i rzym­skiej czwórki — pozostał na zawsze księciem Walii. Parał się architekturą i grafiką, niekiedy także pilo­tażem, ale do sklepu zaglądał często. Godził się naj­wyraźniej z myślą, że i on w zawodzie szewskim kie­dyś ugrzęźnie — jak wiadomo, los chciał inaczej.

Witam na moim blogu! Nazywam się Antoni Kowalski na co dzień jestem fotografem i pracuje jednej z dużych krajowych gazet. Świat mediów znam od podszewki, a pisanie bloga to moje dodatkowe zajęcie. Mam nadzieję, że podobają Ci się treści jakie tutaj zamieszczam! Zachęcam do pozostawienia swojej opinii w komentarzach!