Witaj!

Witaj na moim serwisie poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących funkcjonowania mediów i tworzenia reklamy w Internecie.
Zapraszamy do śledzenia naszego serwisu

Witaj!

Witaj na moim serwisie poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących funkcjonowania mediów i tworzenia reklamy w Internecie.
Zapraszamy do śledzenia naszego serwisu

Witaj!

Witaj na moim serwisie poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących funkcjonowania mediów i tworzenia reklamy w Internecie.
Zapraszamy do śledzenia naszego serwisu

Witaj!

Witaj na moim serwisie poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących funkcjonowania mediów i tworzenia reklamy w Internecie.
Zapraszamy do śledzenia naszego serwisu

Witaj!

Witaj na moim serwisie poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących funkcjonowania mediów i tworzenia reklamy w Internecie.
Zapraszamy do śledzenia naszego serwisu

 

POPIOŁY KRYJĄ ZIEMIĘ

Tak powinny i tak będą musiały pracować w przyszłości wszystkie nowoczesne zakłady przemysło­we, wzorując się na przyrodzie, która — mówiąc językiem przemysłowym — produkuje bez odpadów. Górnictwo to nie jedyny twórca sztucznych gór, rozległych zwałowisk. Poczesne miejsce zajmuje rów­nież energetyka. Wokół wielkich elektrowni rozciągają się ogromne hałdy pyłów, bardzo przykre dla otoczenia.Elektrofiltry zatrzymują pył — drobniutki, miałki popiół, który gromadzony na hałdach stanowi uciążli­wy odpad i zajmuje coraz więcej miejsca. Już obecnie pod składowiska popiołu i żużla przeznaczono ponad 1800 ha i to ciągle mało.  Skąd tyle tych popiołów? 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

TEN SAM PROBLEM

Każda elektrownia i elektrociepłownia stwarza ten sam problem: potrzeba setek hektarów pod składowiska popiołu. I nie ma takiego miejsca, gdzie nie byłyby one bardzo uciążliwe, chyba że lokuje się je w odpowiednio przygotowanym kopalnianym wyrobisku. Rzadko jed­nak takie wyrobisko znajduje się tam, gdzie właśnie mogłoby się przydaę. A jeśli nawet jest, nie zawsze umiemy je spożytkować. Na przykład dla elektrowni Połaniec na składowisko przeznaczono wyrobisko po siarce. Jednakże odległość w prostej linii wynosi 25 km, a koleją — 70 km. Kiedy lokalizowano tę elektrownię, przewidziano dla niej składowisko w rozsądnej odle­głości. 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

ELEKTROCIEPŁOWNIE

Elektrociepłownie otrzy­mują węgiel o zawartości 30-40 proc. kamienia, a nawet więcej, niejednorodny, w każdej partii jest inny procent części niepalnych. W tych warunkach trudno tak ustalić proces spalania, aby otrzymywać jednoro­dny popiół, nie można zagwarantować, że będzie w nim określona stała ilość części palnych. A tylko w takim wypadku — zdaniem specjalistów z „Energopro­jektu” — popiół może być przydatny na przykład dla cementowni. Trudność sprawia również transport. Potrzebne są specjalne wagony — cysterny, nie sposób bowiem odkrytymi wagonami wozić tak pylący mate­riał, a tych brakuje. Na budowę i rozbudowę wytwórni prefabrykatów przy elektrowniach z reguły nie wystarczało środków. 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

POPIÓŁ ATESTOWANY

Zresztą na prefabrykaty potrzebny jest popiół atesto­wany, to znaczy zbadany, o wiadomym składzie. Wszy­stko więc sprowadza się do jakości węgla. Czy na pewno wiemy, ile kosztuje nas stosowanie w energetyce węgla pozornie kaniego? Przyjął się pogląd, że główną zaletą wielkich elek­trowni i elektrociepłowni jest możliwość spalania naj- ‚ gorszych gatunków węgla, że jest to ekonomicznie najbardziej uzasadnione. Rzecznicy tej teorii twierdzą, że dlatego właśnie powstały wielkie ciepłownie i scen­tralizowany system ogrzewania.  Chodziło przede wszy­stkim o oszczędność węgla. Tak kiepskiego węgla, jaki otrzymuje energetyka, w zwykłych paleniskach spalać by się nie dało.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

PODWÓJNA OSZCZĘDNOŚĆ

Taka podwójna oszczędność — na budowie elektrowni i na węglu — powoduje gorszą pracę urządzeń i szybsze ich zużycie. Od pewnego czasu projektuje się już elektrownie na węgiel gorszy, bardziej zbliżony do tego, jaki faktycznie będą otrzymywały.Do kosztów wynikaj|cych ze stosowania bardzo złego węgla trzeba doliczyć koszty budowy składowisk popiołu — wielkie i stale rosnące. Bierze się je pod uwagę, ale rachunek ten jest nadal bardzo niepeł­ny. Zły węgiel  to również siarka w powietrzu. A o stratach spowodowanych zasiarczeniem już mówi­liśmy. Nie ze wszystkimi odpadami wiadomo co robie, jak je zużytkować lub jak zagospodarować. Dużo trudnych do rozwiązania problemów nastręczają odpady prze­mysłowe.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

MAKSYMALNE WYZYSKIWANIE

Ale jeżeli przyjmujemy, że źródłem surow­ców powinien stać się śmietnik komunalny, pełen puszek od konserw, butelek, Szmat i papieru, to w nieporównanie większym stopniu stać się nim musi śmietnik przemysłowy. Nie chcemy przecież doprowa­dzić do kompletnego zrujnowania ziemi, do zniwelo­wania gór wzniesionych przez przyrodę, a usypania nowych za pomocą transporterów, do zamulenia, zasy­pania jezior naturalnych, a utworzenia sztucznych — w zapadliskach terenu, pad wyeksploatowanymi kopal­niami. Odpady przemysłowe powinny być wyzyskiwa­ne w maksymalnym stopniu i jak najstaranniej zago­spodarowywane.  To, czego się ponownie w surowiec zamienić nie da, należy uporządkować i przywrócić życiu roślinnemu.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

ŚWIADOMOŚĆ EKOLOGICZNA

Świadomość ekologiczna w naszym społeczeństwie nie osiągnęła jeszcze poziomu, który wymuszałby syste­matyczną kontrolę środowiska. Alarm podnosi się dopiero wtedy, gdy nie ma czym oddychać, gdy wodociąg trzeba zastąpić beczkowozem, gdy zamierają nie dziesiątki, lecz tysiące hektarów lasów albo gdy nawet bez statystyk dostrzega się, że nie jest dobrze ze zdrowiem ludności. Alarm taki podniesiono w Płocku. Na polecenie wojewódzkiej rady narodowej i wojewody płockiego zespół specjalistów opracował w 1982 r. raport o stanie środowiska przyrodniczego tego województwa. Korzy­stano z badań prowadzonych w mieście i okolicach od wielu lat przez różne ośrodki naukowe, między innymi przez Akademię Medyczną w Warszawie, Wojskową Akademię Medyczną w Łodzi, Politechnikę Warszawską, Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

GRZECH PIERWORODNY

Grzechem pierworodnym wobec Płocka była lokali­zacja wielkiego kombinatu rafineryjnego i petroche­micznego na północny zachód od miasta. Przy najczęś­ciej wiejących wiatrach smuga zanieczyszczeń obejmu- – je znaczną część miasta i wiele okolicznych wsi. Następnym grzechem było dwukrotne powiększenie zakładów, które według pierwotnych założeń miały przerabiać 6 min t ropy, a w następstwie rozbudowy przerabiały 13 min t. Nowe oddziały produkcyjne uruchamiano z reguły bez koniecznych urządzeń ochronnych, które instalowano z dużym opóźnieniem — albo i nie, bo brakowało pieniędzy. Zgodnie z niepisaną zasadą, głoszoną często przez rzeczników przemysłu: najpierw się wzbogaćmy, a potem będziemy chronić środowisko — rozwijano również płocki kombinat. 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

ROZPRZESTRZENIAJĄCE SIĘ ZANIECZYSZCZENIA

Niewiele dbano o rozprze­strzeniające się zanieczyszczenia. Z raportu władz wojewódzkich wynika, że zakłady emitują ok. 400 różnych szkodliwych substancji. Mimo ograniczenia produkcji w ostatnich latach, wzrasta emisja zanieczyszczeń, co świadczy o starzeniu się instalacji. Zasięg oddziaływania różnych toksycznych gazów wynosi ok. 400 km2, a stosunkowo ciężkich, bardzo szkodliwych węglowodorów — 60 km2. Wraz ze ściekami trafia do Wisły, poprzez rzeczkę Brzeźnicę, w ciągu doby ponad 60 kg fenoli, ponad 5 t produktów naftowych i blisko 20 t zawiesiny. Koszt urządzeń, które są niezbędne i które należało w ciągu minionego ćwierćwiecza stopniowo instalować, sięga 4 mld zł (wg cen z 1978 h).

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn