Witaj!

Witaj na moim serwisie poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących funkcjonowania mediów i tworzenia reklamy w Internecie.
Zapraszamy do śledzenia naszego serwisu

Witaj!

Witaj na moim serwisie poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących funkcjonowania mediów i tworzenia reklamy w Internecie.
Zapraszamy do śledzenia naszego serwisu

Witaj!

Witaj na moim serwisie poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących funkcjonowania mediów i tworzenia reklamy w Internecie.
Zapraszamy do śledzenia naszego serwisu

Witaj!

Witaj na moim serwisie poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących funkcjonowania mediów i tworzenia reklamy w Internecie.
Zapraszamy do śledzenia naszego serwisu

Witaj!

Witaj na moim serwisie poświęconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących funkcjonowania mediów i tworzenia reklamy w Internecie.
Zapraszamy do śledzenia naszego serwisu

 

SZTUCZNA WARSTWA ROPONOŚNA

Wskutek nieszczelności zbiornika ropy naftowej, a więc czyjegoś niedbalstwa, pod powierzchnią kombinatu powstała sztuczna warstwa roponośna, która zaj­muje kilka hektarów, a jej grubość wynosi około 1,5 m. Nieszczelność instalacji fenolowej doprowadziła do zanieczyszczeń gruntu fenolem. Jak długo będą te zanieczyszczenia działały na wody podziemne? Jak wielki będzie ich zasięg? Tego nikt nie wie. Nikt nie potrafi również usunąć z ziemi tych zanieczyszczeń. Wraz z rozwojem przemysłu chemicznego rozrastało się miasto — z 30-tysięcznego przekształciło się już w ponad 100-tysięczne. A nowa zabudowa miejska zbli­żała się coraz bardziej do kombinatu: osiedla powstały tuż poza strefą ochronną, niedostateczną dla takiego zakładu, co stwierdza się nie tylko za pomocą zdjęć z satelitów, ale również nosem.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

PRZECHLOROWANA WODA

Wisła na odcinku do Płocka nie jest w stanie uporać się z nie oczyszczonymi ściekami Wielkiej Warszawy, a tuż przed Płockiem dobija ją Bzura — kolektor ściekowy aglomeracji łódzkiej. W rezultacie do Płocka dopływają ścieki z połowy Polski. Natomiast wodę pitną dla 100-tysięcznego miasta czerpie się z ujęć brzegowych na Wiśle. Jest więc z konieczności przechlorowana, a związki, jakie tworzy chlor z sub­stancjami zawartymi w wodzie, bywają wysoce szko­dliwe. Przez wiele stuleci dumny był Płock ze swego wspaniałego położenia — na wyniosłej stromej wiślanej skarpie, kilkadziesiąt metrów nad rzeką. A dziś skarpa zaczyna się usuwać spod nóg, spod starych zabytko­wych budowli.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

PRAWDA JEST POŚRODKU

Dlaczego wytrzymała tyle wieków wraz z wieńczącymi ją budowlami, a teraz się wali? Jedni twierdzą, że winien jest zbiornik włocławski. Podniósł się poziom wody i sięgnął wyżej położonych warstw łatwo przepuszczalnych, które nasiąkły, powo­dując zmianę stabilności gruntu. Inni uważają, że dzięki-zaporze znacznie zmniejszyły się wahania po­ziomu wody, co wpływa korzystnie także na stabilność gruntu. Zwolennicy tej hipotezy szukają przyczyn obsuwania się skarpy w jej nadmiernym obciążeniu, spowodowanym rozwojem dużego miasta. Prawda za­pewne jest pośrodku. Nagle — bo 25 lat w historii takiego miasta to nagle — Płock z cichego powiatowego miasteczka, śniącego o dawnej świetności stolicy księstwa mazowieckiego, prze­kształcił się w stolicę polskiego przemysłu rafineryjne­go i petrochemicznego.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

POWÓD DUŻEGO NIEPOKOJU

Ten powód do dumy stał się powodem dużego niepokoju. Wieloletnie badania wy~ kazały znaczny wzrost zachorowań, i to nie tylko wśród załogi Mazowieckich Zakładów Rafineryjnych i Petro­chemicznych, ale również wśród ludności Płocka i okolicznych wsi. Zwiększyła się liczba zachorowań na nowotwory oraz choroby układu oddechowego, wzro­sła liczba uszkodzeń płodów, liczba dzieci urodzonych z niską wagą (poniżej 2 kg), z wadami wrodzonymi. Te groźne zjawiska badacze wiążą z substancjami zanie­czyszczającymi środowisko, które przenikają z wodą, powietrzem i żywnością. Stwierdzono ich obecność w organizmach ludzi chorych.  Cały niemal kraj używa benzyny z Płocka, stąd pochodzą prawie wszystkie smary i asfalty, tu — w środowisku przyrodniczym — pozostają toksyczne od­pady przemysłowe. 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

CENNA PRODUKCJA

Za tę cenną produkcję, którą otrzy­muje kraj, Płockowi należy się pomoc, bo bez takiej pomocy nie uda się powstrzymać rosnącego zagrożenia życia i zdrowia ludności. Zakłady rafineryjne i petrochemiczne są kombina­tem wielkim i źle zlokalizowanym. Tego naprawić się nie da. Można jednak — i należy — wymieniać zużyte niehermetyczne urządzenia, zainstalować urządzenia ochronne i prowadzić systematyczne badania skażeń środowiska w samym kombinacie. Oddziały produkcji, które nie są zdolne spełniać wymagań wynikających z ochrony środowiska, należy zamykać i przebudo­wywać. Tak. Nadszedł czas, gdy źle funkcjonujące działy zakładów przemysłowych, a nawet cale zakłady — przestarzałe, o szkodliwych dla otoczenia technolo­giach trzeba zamykać. Bo ludzie nie chcą w takich warunkach pracować ani żyć.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

CZY BĘDZIEMY ZAMYKAĆ FABRYKI?

Zamknięto najbardziej uciążliwy oddział huty alu­minium w Skawinie: elektrolizownię. To oznacza zmniejszenie produkcji aluminium o 50 tys. t rocznie, ale również zmniejszenie o ponad 2000 t fluoru w powietrzu.Straszliwe zanieczyszczenie środowiska, a zwłaszcza powietrza, którego nie były w stanie wytrzymać już nawet kamienie Krakowa, wywołało kategoryczne żą­danie społeczeństwa, które zostało spełnione.Oprócz huty w Skawinie zaprzestał produkcji wy­dział włókna wiskozowego w łódzkiej „Anilanie” i wy­dział celulozy w zakładach pod Jelenią Górą. Tak być powinno. Należy zamykać zakłady przesta­rzałe, źle zlokalizowane, zatrzymywać produkcję w tych, które uruchomiono bez odpowiednich urządzeń, i nie rozbudowywać tych, których ze względu na otoczenie — rozbudowywać nie należy. Od wielu już lat istnieją przepisy prawne, które na to pozwa­lają.

.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

NIEODWRACALNE ZMIANY

W takich wa­runkach, w jakich odbywa się produkcja w zakładach jeleniogórskich, całe otoczenie zanieczyszczone jest dwusiarczkiem węgla i siarkowodorem, a do wód trafia również wiele innych szkodliwych substancji. Gdy rozważano likwidację wytwórni celulozy i roz­budowę wydziału włókien poliestrowych, tzw. di lany, specjaliści z Instytutu Kształtowania Środowiska w Warszawie przygotowali opinię o możliwości rozbudo­wy tych zakładów z punktu widzenia ochrony wód i powietrza. Wynika z niej, że stężenie najgroźniejszej substancji— dwusiarczku węgla — jest wielokrotnie wyższe od do­puszczalnego nawet w Znacznej odległości od zakładów.  Substancja ta powoduje nieodwracalne zmiany w tkance nerwowej, a więc również w mózgu. 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

WYTWORZENIE STREF BEZLEŚNYCH

Z różnych względów zamknięto w ostatnich latach kilka przestarzałych zakładów. Zagrożenie środowiska, a więc bezpośrednie niebezpieczeństwo dla zdrowia ludzi było jednym z nich, jednakże ciągle jeszcze nie głównym. Między innymi zamknięto huty cynku w Wełnowcu, dzielnicy Katowic, i w Szopienicach. Wo­kół huty w Szopienicach powstała prawdziwa pustynia biologiczna. Przemyslowe skażenia’atmosfery doprowadziły do wytworzenia się stref bezleśnych, gdzie nie jest w stanie utrzymać się roślinność krzewiasta, a także takich, gdzie nie są w stanie żyć nawet trawy. Taka bezwzględna pustynia powstała właśnie w Szopieni­cach. Na tych terenach, gdzie nie są w stanie żyć rośliny, żyją i pracują ludzie. O ich stanie zdrowia, o ograniczonej odporności i obniżonym poziomie umy­słowym żyjących tam dzieci powstał w minionych latach niejeden raport.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

UCIĄŻLIWE DLA OTOCZENIA

Choć stara huta cynku w Szopienicach zaprzestała produkcji, nadal pracują tam inne oddziały również i szkodliwe dla środowiska. Przemysł metali kolorowych mimo znacznego postępu nadal jest bardzo uciążliwy dla otoczenia. W resorcie hutnictwa opowiada się barwną historię, która zdarzyła się w Hamburgu, gdzie istnieje wielka huta miedzi i związana z nią fabryka kwasu siarkowego. Omylni są nie tylko ludzie, ale i komputery. Właśnie w Hamburgu komputer pomylił się i wielka chmura kwasu siarkowego spłynęła na miasto. W szczególnych warunkach miasta portowego (częste zaleganie mgieł, wysoka wilgotność powietrza) niebezpieczeństwo spo­wodowane awarią było ogromne

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn